Weszłam do zakładu naprawy obuwia, toreb, wymiany ekspresów. Na ladzie zobaczyłam gumowe klapki na basen.
- to takie "buty" też się naprawia ? - zapytałam zdumiona ?
- tak, i pokażę pani coś ciekawego.
But sportowy typu "adidas", z plastiku (sic!) i gumy, firmy xyz (nie pamiętam nazwy) spod szyldu "markowe". Cena w sklepie 1500,00 PLN (według informacji właściciela zakładu naprawczego). Widać, że but prawie nowy. Za taką cenę miałabym "lekko" trzy pary butów skórkowych.
Natychmiast udałam się do sklepu po buty, wokół których krążyłam od trzech tygodni, nie mogąc się zdecydować na wydanie 300,00 PLN
Nie ma to, jak właściwa motywacja.