wtorek, 9 czerwca 2026

oczami Żyda, cz.2

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32826039,prof-omer-bartov-izraelski-historyk-moi-dziadkowie-nie-rozpoznaliby.html#s=S.index-K.C-B.1-L.8.duzy 

Izraelski historyk i weteran wojenny: Jeśli Izrael stanie się państwem pariasem na arenie międzynarodowej, nie przetrwa długo.

Kasper Kalinowski: Twierdzi pan, że na Izraelu spoczywa „znamię Kaina". Jedna ogromna tragedia – Holokaust – umożliwiła powstanie państwa, ale jednocześnie dała początek kolejnej tragedii, o której nie chcemy pamiętać. Co ma pan na myśli?

Profesor Omer Bartov: Sposób, w jaki nastąpiło wskrzeszenie żydowskiej państwowości.

Coś, w co wierzyło wielu ludzi, w tym ja, osoba urodzona już w tym państwie, odbyło się kosztem zniszczenia innej grupy.

Pod koniec wojny określanej w Izraelu jako wojny o niepodległość wypędziliśmy ogromną większość Palestyńczyków zamieszkujących tereny, które stały się państwem Izrael.



czwartek, 4 czerwca 2026

oczami Żyda

 Severyn Ashkenazy "Miecze Watykanu", przekład Andrzej Dominiczak, vis-a-vis etiuda, Kraków 2022, strona 213

Gdy Wielka Brytania wyrwała Palestynę z Imperium Osmańskiego, jej terytorium było mniej więcej pięć razy większe niż cały dzisiejszy Izrael - graniczyło z Irakiem na północy i z Arabią Saudyjską na południu. Przestrzegając sprawdzonej w Indiach zasady "dziel i rządź", Anglicy postanowili utworzyć państwo żydowskie.

Według ówczesnych planów państwem żydowskim miała być cała Palestyna, a nie jej mała część. Rok później Churchill, ówczesny sekretarz do spraw kolonialnych, wyłączył z Palestyny lewy brzeg Jordanu, integralną część terytorium tak zwanego mandatu, przemianował go na Transjordanię i podarował arabskiemu księciu pod pretekstem, że w ten sposób obroni pokój na Bliskim Wschodzie.

[...] w pewne niedzielne popołudnie 1921 roku, podczas konferencji w Kairze, nietrzeźwy Churchill jednym pociągnięciem pióra odebrał Żydom blisko osiemdziesiąt procent obiecanej im ziemi [...]

..podczas swoich rządów w Palestynie Brytyjczycy zorganizowali i wyszkolili około dwunastu tysięcy ludzi, tworząc najlepszą jednostkę bojową w świecie arabskim, zwaną jako Legion Arabski. [...]

W latach 1947-48 w wojnie o niepodległość Izraela Legion pod jego *dowództwem zaatakował nowe państwo żydowski, podbił dla Arabów Jerozolimę i część Zachodniego Brzegu. W walkach zginęło kilka tysięcy Żydów.

* brytyjski generał Glubb Pasza


***

Jedni kradzionym rządzili, drudzy kradzione przyjęli

środa, 6 maja 2026

dorośli są bezradni

Nadchodzą I Komunie Święte. I na naród padł blady strach.

.... córka często pyta, czy spowiedź jest konieczna i czy nie można jej pominąć.

Widać, że bardzo ją ta spowiedź męczy, niepokoi. W sumie się nie dziwię, bo to przecież dziecko, które ma podejść samo do konfesjonału i opowiadać kapłanowi o swoich grzechach. Tylko ona nawet nie wie, czy ma powiedzieć, że kłóciła się z siostrą, czy że się z nią biła i nie wpuszczała jej do pokoju. O wszystko dopytuje, jest przerażona

I pewnie się tego nie dowie, bo okazuje się, że rodzice też .... nie wiedzą. Nie wiedzą, co jest grzechem, a co nie. To może niech sie dowiedzą. Najwyższy czas.


Jakiś czas temu polityk, Robert Biedroń odniósł się do tego tematu na swoim profilu na TikToku. "Czy opowiadasz obcej osobie, na przykład sprzedawczyni w sklepie, o tym, że masz fantazje seksualne na temat kolegi lub koleżanki? Albo kierowcy autobusu - też obcej osobie, o tym, że zapaliłeś szluga? Nie! Dlaczego ktoś cię do tego zmusza? Uważam, że spowiedź dzieci powinna być zakazana. Nie można zmuszać do tego ludzi" - powiedział


Co ludzie powinni wiedzieć, a czego nie powinni ? Na przykład, elgiebetony opowiadają o swojej seksualności. I to mi się nie podoba. Dlaczego mnie się zmusza do odbierania takich informacji ?Wszelkie comingouty powinny być zabronione.


cytaty: edziecko.pl/rodzice/7,79361,32772561,pierwsza-spowiedz-przed-komunia-matka-syn-byl-blady-jak-sciana.html#google_vignette

 

sobota, 2 maja 2026

róbta co chceta

 Babcia została okradziona (sama przekazała) metodą "na wnuczka". Wnuczek popełnił przestępstwo i potrzebne są natychmiast pieniądze. I trzeba sobie postawić pytania:

- a na co te pieniądze ? żeby przekupić

- kogo przekupić ? no, właśnie

- dlaczego babcia nie zdaje sobie sprawy, że "kryje" przestępcę sama popełniając przestępstwo

Babcia chce przekupić policjanta, żeby następnie zwrócić się o pomoc... do policji.

Co to mówi o społeczeństwie ? Wnuczku, możesz kraść, gwałcić, zabijać - spoko, babcia cię obroni.

No cóż, nie żal mi babci.


sobota, 11 kwietnia 2026

o kompocie

www.rp.pl/nauka/art44076661-ile-wody-dziennie-trzeba-pic-8-szklanek-dziennie-to-mit 

„Nauka nigdy nie wspierała zasady ośmiu szklanek jako odpowiedniej wytycznej, choćby dlatego, że myliła ona całkowity obrót wody w organizmie z wodą pochodzącą z samych napojów, podczas gdy duża część płynów pochodzi z jedzenia” – mówi Dale Schoeller, profesor nauk o żywieniu na Uniwersytecie Wisconsin–Madison współautor badania."

mhm, nauka nigdy nie wspierała > to skąd się to wzięło ?

Ta nauka twierdzi, ze tamta nauka nie ma naukowego uzasadnienia. Teraz naznaczyli wodę i stwierdzili, że każdy pije tyle, ile chce.

Ciekawe, czyją naukę o zdrowiu chce wprowadzić ministra Nowacka. Dlatego protestuję, żeby szkoła nauczała o zdrowym odżywianiu się. Chyba, że w ramach przedmiotu "prehistoria". O antykoncepcji - TAK, o zdrowiu - NIE.

A teraz o kompocie (w ramach zdrowego odżywiania się): Wystarczy jabłko i np. garść porzeczek. Do tego jedna (tak, jedna) łyżeczka cukru. Zalewamy 0,5 l. wody i gotujemy ok. 4 min. Bez butelek zwrotnych i bezzwrotnych, i bez plastiku. 




a może wrócić do szkła ?

 Zwierciadło nr 5(2154)

"610 biliardów drobinek mikroplastiku rocznie ulatuje w powietrze ze wszystkich lądów świata. 26 biliardów z oceanu, jak obliczyli z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Drobinki pochodzą z kosmetyków, opon samochodowych, są także efektem rozpadania się pod wpływem słońca, wiatru i wody większych kawałków tworzyw. Plastikiem więc również oddychamy"


Nie wiem, jak oni to obliczyli. Ale uwierzyć w to nie zaszkodzi.

czwartek, 2 kwietnia 2026

Wesołego Alleluja

 W majowym numerze Zwierciadła 5(2154) znalazłam takie oto stwierdzenie.

Badania pokazują, że wystarczy kilkanaście minut oglądania w mediach społecznościowych wyselekcjonowanych fragmentów życia innych, by własne ocenić jako gorsze. To sprzyja obniżeniu nastroju, większej krytyczności wobec siebie i bliskich oraz narastającej frustracji - mówi Joanna Flis (psycholocha).

Nie wiem, kogo oni badali, ale na pewno nie mnie. Ja, po zapoznaniu się z życiem innych zyskuję równowagę, a nawet zachwyt nad sobą. Frustracja zamienia się w euforię. Bo czy to nie jest cudowne, że jeszcze nikt nie zadzwonił do mnie z metodą "na wnuczka" ?

Po dołujących miesiącach zimowych >  kuracja internetem jak znalazł. Czego wam życzę z okazji Świąt Wielkanocnych.