Nigdy bym nie chciał
Nigdy bym nie chciał mieszkać za granicą,
Więc o rodakach moich myślę z zgrozą.
Tu chleb jest chlebem, krynica krynicą,
Sosna jest sosną, a brzoza jest brzozą.
Słowików ponoć nie ma w Ameryce,
To mi wystarcza, by nie tęsknić za nią !
Chciałbym wpisane mieć w mojej metryce,
Że ma Ojczyzna jest jedyną panią,
I choćbym stryczek widział w perspektywie,
Wolę tu zostać. I żyć nieszczęśliwie !
Jan Sztaudynger.