Zwizytowałam znajomą. Okazało się, że jest chora. Ma podwyższona temperaturę, z przyległościami.
- dlaczego nie idziesz do lekarza ?
- bo musiałabym zadzwonić
- to zadzwoń
- nie zadzwonię, bo nie wiem, czy się dodzwonię
- jak zadzwonisz, to się dowiesz
- po co mam dzwonić skoro terminy są za pół roku
- skąd wiesz ?
- wiem... mówili w telewizji.
Wyszłam. Jeszcze dobiegały mnie słowa typu: faszyści, piśdzielce, czołgami po kobietach, zniszczyli kraj, zniszczyli służbę zdrowia....