Dzisiaj umyłam 1,5 okna. Dlaczego tylko tyle ? Bo tylko przy takiej ilości się nie męczę. Umyłam głownie te części, przez które "podglądam sąsiadów". Firanek nie prałam. Zgodnie z kalendarzem biodynamicznym pranie robię w dniach liścia/wody. Najbliższy taki termin to 7 marca.
Lubię, jak to zwykle lubią stare baby, siedzieć "w oknie", z filiżanka kawy na parapecie. I oglądać świat.
Oto okno w kuchni wyglądające na wschód. Trasa W-Z, droga wyjazdu z miasta.
