Teraz obywatel jest anonimowy. Żeby coś załatwić w urzędzie dostaje pesel, nip, cip, login i hasło. Lekarz w przychodni wywołuje numerek.
Z chwilą, kiedy człowiek (czy istnieje żeńska forma ?) umiera pękają wszystkie bariery. W nekrologu podaje się pełne imię i nazwisko oraz wszystkie tytuły i stanowiska. Media analizują (doszukują się) z kim spałaś, ile masz dzieci, ilu miałaś kochanków i aborcji. I jaka była twoja emerytura, czy przypadkiem nie grzebałaś w śmietnikach. Podają na co chorowałaś i czy cierpiałaś (mile widziane zdjęcia ze szpitala, z sińcami pod oczami i kroplówką). I potrafią strofować rodziny, że twój grób nie wygląda .... jak należy.
Czy można zastrzec sobie, żeby RODO obowiązywało także po śmierci ?