"Sztuka nowoczesna wraz jej nieodłącznymi interpretatorami, kuratorami oraz teoretykami nie istnieje bez muzeów zasilanych z państwowej kroplówki. Dziwacznie wyglądające przedmioty, obliczone na szok występy i instalacje, wobec których większość ludzi przechodzi obojętnie, funkcjonują dzięki takim instytucjom jak ta, która powstała w centrum stolicy.
Bryła tego budynku to taka gigantyczna, modernistyczna kostka – zauważa Piotr Bernatowicz, krytyk sztuki i do niedawna dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie.
Nowoczesna, czy modernistyczna. Na pewno nie będzie przyciągać turystów, tak jak przyciąga architektura Gaudiego.