Marzec 1956, fragment listu Stanisława Lema do Jerzego Wróblewskiego:
... Już wiem, że tam stoi, jak nasze Słoneczko sam kazał stosować "fiziczieskije diejstwa" na śledztwie, jak aranżował zabawę z lekarzami [kremlowskimi, oskarżonymi w 1952 przez umierającego satrapę o antystalinowski spisek - przyp. W.O], jak kazał tego bić, tamtego zakuć, jak kazał Ordżonikidzemu wybierać między samobójstwem a śmiercią [...], jak Sokół nasz własnoręcznie w korektach swych biografii i inszych o sobie dziełek dopisywał, że jest Genialnym Koryfiejem, [...] zafajdaność rewolucyjnego dzieła, plus dwa Oceany Spokojne krwi; już się nikt nie ma prawa łudzić, że tak być musiało i że to historia krew upuszczała. Żadna historia, lecz Słoneczko Nasze Kochane.
Wojciech Orliński Lem. Życie nie z tej ziemi.
Wydawcy: Wydawnictwo Czarne sp. z o.o., Agora SA