Anegdota (cytuję z pamięci)
Królowej Elżbiecie I doniesiono, że jej dwórka A jest wyższa od jej królewskiej mości. Na co królowa odpowiedziała:
- dwórka A jest zatem za wysoka, bo królowa jest wzrostu słusznego.
To skojarzyło mi się z powszechnym niezrozumieniem języka polskiego. Co zaczyna mnie już mocno męczyć - nikt mnie nie rozumie, nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi. Niedługo schowam się do mysiej dziury i nikt mnie stamtąd nie wyciągnie. Chyba, że znajdzie się ktoś, kto jak ten kot zacznie mówić mysim językiem
- myszko, kocham cię
A kiedy myszka wyskoczyła z dziury, kot ją zjadł i z mlaśnięciem stwierdził: warto się uczyć języków obcych.
PS czy ktoś się nauczy mojego języka ?