1 listopada - Dzień Wszystkich Świętych, 2 listopada - Dzień Zaduszny. Wszyscy (no, prawie wszyscy) odwiedzają groby bliskich i znajomych. Na grobach zapalają znicze i kładą kwiaty. I dumają. Bo to okres zadumy (nad sensem życia - tak uogólniając).
Mhm, przyjrzyjmy się, jak wygląda ta zaduma i sens życia.
- niedobrze mi na widok tych obrzydliwych plastikowych gigantycznych zniczy
- kaleczą oczy obrzydliwe sztuczne kwiaty
- śmieszy mnie do rozpuku jakaś konieczność tłumaczenia się bywalców cmentarnych tego 1 listopada, że oni lubią być na cmentarzu
- mam obrzydzenie na te celebracje, sztuczne kwiatki, wyleniałe futra, szloch i cierpiętnictwo na pokaz.
Chciałabym krzyknąć, jak co roku o tej porze: żyj i daj żyć innym.