Literatura nie jest dla idiotów. Ale pan P - zdecydowanie tak.
Żeby książka spełniała swoje zadanie musi być czytana. Dlatego książek "nie zbieram". Po przeczytaniu przekazuję je dalej. Rodzinie, znajomym, sąsiadom.
Dwie pozycje pana P dostałam w prezencie. Po ich przeczytaniu - wyrzuciłam na makulaturę. Wstydziłam się je dać komukolwiek