Kiedyś przeczytałam nazwę choroby "nadciśnienie samoistne". I się we mnie zagotowało. Nie ma chorób samoistnych. Każda choroba ma przyczynę.
Kupiłam sobie sok z ... Ani to suplement ani lek. W ciągu 3 tygodni popijania, na zdrowie, oczywiście, moje ciśnienie powolutku wzrastało. Powolutku, zatem niespecjalnie się tym przejęłam. Któregoś dnia przyspieszyło gwałtownie, do 170.
Gdybym w takim momencie poszła do lekarza, ten stwierdziłby z całą powagą i groźną miną: w pani wieku, najwyższy czas zacząć leczyć nadciśnienie, do końca życia (a jakże).
Odstawiłam sok i ciśnienie wróciło do mojej normy, czyli 125/75.