- Na kogo będziesz głosował - spytałam kolegę
- na pana A - odpowiedział
- dlaczego ? przecież nigdy go nie popierałeś ?
- no, bo on i tak wygra
- yyyyyyy
Skoro "i tak wygra" pan A, to ja sobie zrobię przyjemność (nie robiąc krzywdy panu A) i zagłosuję na tego, kto mi pasuje, czyli na pana B.
Czego i wam serdecznie życzę.