Pierwsze objawy depresji pojawiły się u trzydziestolatek urodzonych w latach osiemdziesiątych. Jako dzieci, nie mieli czekolady ani gumy do żucia i żywili się tylko serkiem topionym.
Następni byli celebryci - molestowani przez wszystkich dokoła. Przez księży, nauczycieli, tatusiów i kolegów w pracy.
Dalej idą nastolatki, ba nawet dziesięciolatki. Wpadają w ciężkie depresje, bo nie mogą realizować programu "róbta co chceta". Na drodze do szczęścia stają im... wszyscy.
Teraz przyszła "pora na seniora". Senior zwykle milczy - to znak, że ma depresję ! Konieczna jest pomoc psychiatry - natychmiast.
PS Milczę, córko, bo co mam powiedzieć ? Że porzuciłaś mnie, bo nie było mnie stać na torebkę od Gucciego dla ciebie ? Bo lubię swoją szklankę z koszyczkiem ? Bo chodzę do kościoła ? Czy dlatego, że jestem niedołężna, mam słabą pamięć i wszystko leci mi z rąk ? Cierpisz, bo noszę beret moherowy ? Dobrze, córko, że nie masz swoich dzieci - serce ci na starość nie pęknie.