Żeby ratować planetę przed zaśmiecaniem jej kubkami jednorazowymi, do kawiarni po kawę na wynos przyjdź z własnym kubkiem.
Ciągle jestem zdumiona. Nie, nie chodzi o własny kubek, chodzi o "na wynos". (Na wynos można sobie zrobić kawę w domu i ją wynieść).
Tak, jestem snobką. Kawę pijam tylko w porcelanowej filiżance i "w spokoju ducha", czyli siedząc przy stoliku i wyłączając cały świat. No, i planeta mniej zaśmiecona.