czwartek, 6 lipca 2023

kartofobia

 Coraz częściej spotykam się w sklepach z pytaniem: czy ma pani kartę klienta/aplikację naszego sklepu ?

Z kartą/aplikacją kupisz taniej.

Czy to nie jest dzielenie społeczeństwa ? Czy to nie jest rodzaj wykluczenia ? Moje pieniądze są mniej/więcej warte zależnie od posiadania "rejestracji" ? Czy dojdzie do tego, że będzie mi "przysługiwać" mniej chleba bo nie zgadzam się na stempelek na moim czole ? Czy to nie jest dyskryminowanie mniejszości ?

Coraz częściej rezygnuję z zakupów, jeśli wydają mi się one za drogie.

Za drogo - coraz częściej pojawia się to na ustach klientów. Ponoć górale odczuli już jego skutki. Niektóre sklepy już dawno zrezygnowały z polityki  "tylko dla przedsiębiorców". Przez ponad rok, pewna firma na S błagała  (tak, to jest właściwe słowo) mieszkańców, żeby zechcieli przybyć do sklepu, a kartę dostaną natychmiast albo jeszcze szybciej.

Zrobiłam porządek z kartami już szczęśliwie wciśniętych mi do ręki.


PS. Spokojnie, z konta w banku nie zrezygnowałam