Żeby człowiek mógł usiąść na grzbiecie konia, ten ostatni musi być ujeżdżony, czyli zmuszony siłą do uległości. Dzieciom zapewne się wmawia, że koń to uwielbia.
Zawody hippiczne i wyścigi konne są dokładnie tym samym co taniec niedźwiedzia w cyrku.
W ostatnim stuleciu pracę koni w rolnictwie zastąpiły traktory (zwane ciągnikami), ale nie dlatego, żeby ulżyć doli konia. O nie ! Po prostu koń już "nie wyrabia". Koń nie wyrabia także w górach. Ale ciągniki nie są wpuszczane do Tatrzańskiego Parku Narodowego - o przyrodę trzeba dbać ! Ale nie każdy może wejść do Morskiego Oka o własnych siłach. A wejść musi !! Takie ma marzenie, a marzenia spełniać trzeba koniecznie !!
W rzeźni na mięso zabito 61 proc. koni wycofanych z trasy do Morskiego Oka w latach 2012-2022. Konie średnio wytrzymywały pracę na tej trasie przez 36 miesięcy i trafiały do rzeźni w wieku 11 lat. Dlaczego? Ano dlatego, że ciągną o około tonę za dużo i pracują w przeciążeniu!
Ministerka "wypracowała" kompromis (sic!). Żeby konie nie padały na pysk, na wozie może być maksymalnie 10 osób, zamiast jak dotychczas 12.
Koń to nie przyroda, ani pies na łańcuchy.