czwartek, 7 marca 2024

przeprosiny

 Uwielbiam cytować, bo sama często nie potrafię zwerbalizować swoich odczuć. Tym razem będzie wypowiedź znanej terapeutki, Katarzyny Miller, w Zwierciadle , kwiecień 2024.

"...przyznawanie się do błędu i uznanie swoich win jest bardzo trudne, pewnie dlatego tak często podczas przepraszania stosujemy różne sztuczki. Niestety, przeprosiny tracą wtedy swoją symboliczną moc. W prawdziwych przeprosinach nie ma miejsca na warunkowość, te wszystkie "Przepraszam, jeśli..." albo "Przepraszam, ale..." to są pseudoprzeprosiny. Jeśli ktoś mówi "Przepraszam cię, jeśli poczułaś się dotknięta" , to przecież nie uznaje swoich win, odpowiedzialność za to, co zrobił, przenosi na przepraszanego, bagatelizując swój udział w całym zajściu ?

[...] Podczas przepraszania bardzo ważna jest szczerość, dlatego nie przepraszajmy, jeśli uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego. "

piątek, 23 lutego 2024

RODO

 Teraz obywatel jest anonimowy. Żeby coś załatwić w urzędzie dostaje pesel, nip, cip, login i hasło. Lekarz w przychodni wywołuje numerek.

Z chwilą, kiedy człowiek  (czy istnieje żeńska forma ?) umiera pękają wszystkie bariery. W nekrologu podaje się pełne imię i nazwisko oraz wszystkie tytuły i stanowiska. Media analizują (doszukują się) z kim spałaś, ile masz dzieci, ilu miałaś kochanków i aborcji. I jaka była twoja emerytura, czy przypadkiem nie grzebałaś w śmietnikach. Podają na co chorowałaś i czy cierpiałaś (mile widziane zdjęcia ze szpitala, z sińcami pod oczami i kroplówką). I potrafią strofować rodziny, że twój grób nie wygląda .... jak należy.

Czy można zastrzec sobie, żeby RODO obowiązywało także po śmierci ?

środa, 7 lutego 2024

leki hormonalne bez recepty

 Powszechnie wiadomo i zostało to potwierdzone przez znawców tematu, że nadużywanie leków szkodzi (nadużywanie innych rzeczy też szkodzi). Wszystkie leki mają jakieś skutki uboczne. Oczywiście, że nie stanie się nic złego, jeśli zażyjemy środek przeciwbólowy sporadycznie. Przy systematycznym przyjmowaniu... to już inna inszość.

Nie dziwię się, że leki bez recepty spożywane są w ilościach "astronomicznych". Lubimy czuć się lekko i przyjemnie. Niestety, okazuje się że nadmiernie  zażywamy leki również te na receptę. Typowym przykładem są antybiotyki. Lekarze wypisują te recepty bez opamiętania, a nawet bez uzasadnienia. Znamy rezultat. Niedługo każde zakażenie zakończy się sepsą. WHO grzmi. I co ? I nic. Lekarze mają to w "wielkim poważaniu".

Okazuje się, że lekarze w ogóle mają pacjentów w 4literach.  Teraz o tym, czy lek jest na receptę czy bez, decydują .... politycy. Medycy zamiast grzmieć - milczą.

sobota, 14 października 2023

daj palec, złapią za rękę

 I tego w ludziach nie lubię.

Dałaś na zeszyty ? To teraz daj na paczkę świąteczną (chociaż na samo święto Bożego Narodzenia plują i rzygają) i na zimowiska.

Przyszłaś na zajęcia yogi ? To przychodź jeszcze na stretching, balet i zapasy.

Dałaś na konie ? Dawaj na osła, potem na kota, jeże i pingwiny.

Kupiłaś walerianę ? Polecamy do tego zakupić nerwosol, melisę i rumianek.

Rzuciłaś żebrakowi 2 złote ? To bierz go teraz na utrzymanie.

Zamówiłaś lodówkę ? Mamy dla ciebie jeszcze pralkę, kuchenkę i koniecznie kup okap.

Zobacz co kupili inni. Ty też musisz to mieć.

poniedziałek, 18 września 2023

ach, ci Polacy

Mój szef jest człowiekiem bardzo grzecznym. Do klientów zwraca się "serdecznie dziękuję za telefon" i taki tam... tego typu.

Któregoś dnia zadzwonił akwizytor czegoś tam (powiedzmy akwizytor skarpetek). Mój szef, najpierw, "teraz nie mogę rozmawiać, przepraszam serdecznie, ale proszę zadzwonić później". Później oznajmił, że dziękuje, ale nie chce nabyć cudownych skarpetek. "Ale może się pan jeszcze zastanowi" - odparł akwizytor.

Kiedy akwizytor nie dawał za wygrana, szef do mnie rzecze:

- proszę odebrać i powiedzieć mu, że nie chcę z nim rozmawiać

- ależ szefie, ja w dyplomację się nie bawię, przecież pan mnie zna

- Kolokazjo, otóż to..

Nie lubię, jak się mnie podpuszcza, zatem grzecznie, a może nawet bardziej niż grzecznie wyjaśniłam akwizytorowi, że mój szef nie potrzebuje sto pięćdziesiątej ósmej pary skarpetek. Ani na zapas (zawsze się przydadzą) ani na prezent dla upierdliwego kuzyna. "I przykro mi niezmiernie, ale mój szef nie chce z panem rozmawiać". Na to akwizytor:

- ach, ten manieryzm, nieodbierania telefonu, polski manieryzm a nawet piśdzielski manieryzm. Ten kurdupel Kaczyński też nie odbiera telefonów.

A jak ma odbierać, kiedy telefonu nie posiadywa.