czwartek, 9 maja 2024

ratujmy planetę

 Są cztery grupy klientów-podróżników:

1. sceptycy - pod wpływem polikryzysu - pandemia, globalne ocieplenie, wojny - zwątpiły w sens wszystkiego. Ich motto brzmi: korzystajmy z życia, póki czas

2. redukcjoniści - są przeciw nadmiernej konsumpcji, troszczą się o środowisko (sic!)

3. time keeperzy - nade wszystko cenią czas, chcą go przeznaczyć na wartościowe doświadczenia, takie jak warsztaty lokalnej kuchni czy rękodzieła

4. pionierzy - entuzjaści nowych idei i technologii.

Nowe trendy: turystyka koncertowa, na festiwale, podróżowanie śladami filmów i seriali. Absolutnym hitem jest turystyka regeneratywna. Jedziemy, żeby zwiedzane miejsca zmienić na lepsze (sic!) - pojechać do Afryki i  pomóc w budowie szkoły.

Rok 2023 był dla turystyki rekordowy. W roku 2024 sprzedanych zostanie ok. 4,7 miliarda biletów lotniczych. Jakie jest przy tym zużycie paliwa i emisja CO2 - nie podano. Chyba łatwiej jest zamknąć kopalnie węgla.


PS a co z sex-turystyką ? Zrezygnowaliśmy ?

Na podstawie: wywiad z Aleksandrą Klonowską-Szałek (Slowshop) w Twój Styl, czerwiec 2024

środa, 10 kwietnia 2024

ONA zawsze na drugim miejscu

 Posły i posłowe często, gęsto podpierają się elektoratem i próbują się mu przypodobać.

- robimy to dla Polaków i Polek

- z Polakami i Polkami

- to Polacy i Polki decydują

Polacy, Niemcy, Czesi, Norwegowie, Włosi... jako rzeczowniki odmieniają się po męsku. Ale znaczeniowo jest to narodowość, ta narodowość. Odmienia się po żeńsku. I co z tego ?

Siedzę sobie na tej mojej wsi, nie wyjeżdżam, nie zwiedzam to i nie wiem. Czy inne narody mówią o sobie: mu Czesi i Czeszki, my Niemcy i Niemki, Norwegowie i Norweżki ? Czy jako postępowi i cywilizowani (cokolwiek to znaczy) Europejczycy i Europejki wymieniają przy tym wszystkie 256 płcie ? A powinni dodawać: oraz Poliszcza, Czeszcza, Norweszcza, Niemszcza. Jeśli nie dodają to znaczy, że są nietolerancyjni i niepoprawni politycznie, i w ogóle be.

Polskie posłanki same ustawiają się na drugiej pozycji potwierdzając tym swoje.... miejsce w hierarchii. Bo nie spotkałam się z tym, żeby któraś powiedziała: Polki i Polacy.

czwartek, 4 kwietnia 2024

... wspomnień czar ...

 Kaśka spotkała na ulicy swoją przyjaciółkę z lat szkolnych. Były wtedy prawie nierozłączne. Później ich drogi się rozeszły. Wiadomo - zaczęły pracować, założyły rodziny, nie miały czasu na spotkania.

Spotkanie na ulicy zamieniło się w półgodzinną wymianę emocji. Kaśka zaprosiła przyjaciółkę na dłuższą pogawędkę do domu. Ależ się cieszyła ! Postanowiła ugościć koleżankę "po królewsku". Czyli, z lamusa wyciągnęła porcelanę odziedziczoną po babci, a także kryształową cukiernicę i kryształowe świeczniki. Do tego haftowany obrusik, serweteczki i takie tam... Nie wspominając o winie i szparagach w boczusiu. Jaaaaa, ależ to będzie wieczór !

Koleżanka weszła do pokoju i stanęła jak wryta. Ło matko, Kaśka, ale z ciebie moherowa snobka.



sobota, 30 marca 2024

neuroleptyki

 Właśnie skończyłam czytać Zmącony obraz Roberta Whitakera. Dziękuję pani S za polecenie. Książka wyraźnie poprawiła mi humor. Nie mówię tego z ironią. I nie zrozum mnie źle - nie cieszy mnie to, że ludzie chorują.

Odkąd pamiętam, wyznawałam zasadę "ograniczonego zaufania do innych użytkowników dróg". I nie dotyczy to tylko transportu. Myślałam, że ze mną jest "coś nie tak". Teraz, po lekturze tej książki, upewniłam się, ze nie jestem pozbawiona instynktu samozachowawczego.

Instynkt - zjawisko, które trudne jest do zdefiniowania, niemożliwe do zbadani i wytłumaczenia. Dla jednych jest to teoria-spiskowa/nie-bo-nie/coś-mi-podpowiada/nazwij-to-jak-chcesz. A innym ratuje zdrowie, a nawet życie. Nie da się o tym dyskutować.

Zauważyłam, że od jakiegoś czasu przepisuje się emerytom (szczególnie tym z nadciśnieniem i cukrzycą) ketler. Kiedy zapytałam lekarza, dlaczego to przepisuje mojej mamie, odpowiedział: bo ZAKŁADA się, że może wpaść w depresję

czwartek, 7 marca 2024

przeprosiny

 Uwielbiam cytować, bo sama często nie potrafię zwerbalizować swoich odczuć. Tym razem będzie wypowiedź znanej terapeutki, Katarzyny Miller, w Zwierciadle , kwiecień 2024.

"...przyznawanie się do błędu i uznanie swoich win jest bardzo trudne, pewnie dlatego tak często podczas przepraszania stosujemy różne sztuczki. Niestety, przeprosiny tracą wtedy swoją symboliczną moc. W prawdziwych przeprosinach nie ma miejsca na warunkowość, te wszystkie "Przepraszam, jeśli..." albo "Przepraszam, ale..." to są pseudoprzeprosiny. Jeśli ktoś mówi "Przepraszam cię, jeśli poczułaś się dotknięta" , to przecież nie uznaje swoich win, odpowiedzialność za to, co zrobił, przenosi na przepraszanego, bagatelizując swój udział w całym zajściu ?

[...] Podczas przepraszania bardzo ważna jest szczerość, dlatego nie przepraszajmy, jeśli uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego. "

piątek, 23 lutego 2024

RODO

 Teraz obywatel jest anonimowy. Żeby coś załatwić w urzędzie dostaje pesel, nip, cip, login i hasło. Lekarz w przychodni wywołuje numerek.

Z chwilą, kiedy człowiek  (czy istnieje żeńska forma ?) umiera pękają wszystkie bariery. W nekrologu podaje się pełne imię i nazwisko oraz wszystkie tytuły i stanowiska. Media analizują (doszukują się) z kim spałaś, ile masz dzieci, ilu miałaś kochanków i aborcji. I jaka była twoja emerytura, czy przypadkiem nie grzebałaś w śmietnikach. Podają na co chorowałaś i czy cierpiałaś (mile widziane zdjęcia ze szpitala, z sińcami pod oczami i kroplówką). I potrafią strofować rodziny, że twój grób nie wygląda .... jak należy.

Czy można zastrzec sobie, żeby RODO obowiązywało także po śmierci ?