Karierę zaczął już w 1954 roku. To właśnie wtedy w Poznaniu zaczął prowadzić studencie zespoły taneczne. Grał wówczas na klarnecie i fortepianie. Niedługo potem, bo w 1956 roku dołączył do sekstetu Krzysztofa Komedy. Nie każdy wie, że to właśnie on wymyśli Janowi Wróblewskiemu przydomek "Ptaszyn". „Zostałem tak nazwany przez Krzysia Komedę. Przy pierwszych próbach zespołu trafiło się akurat trzech Janków. I nie można się było porozumieć. Ile razy padała kwestia: "Jan, źle zagrałeś", tyle razy trzech się podrywało. I każdy krzyczał: "Co? Ja?!". Więc Krzysiek z dnia na dzień nadał nam pseudonimy. Mnie dostał się Ptaszyn i tak już zostało. Pozostałe dwa się nie przyjęły, ja już nawet nie pamiętam, jak brzmiały", wspominał w rozmowie z wisla.naszemiasto.pl
poniedziałek, 13 maja 2024
czwartek, 9 maja 2024
ratujmy planetę
Są cztery grupy klientów-podróżników:
1. sceptycy - pod wpływem polikryzysu - pandemia, globalne ocieplenie, wojny - zwątpiły w sens wszystkiego. Ich motto brzmi: korzystajmy z życia, póki czas
2. redukcjoniści - są przeciw nadmiernej konsumpcji, troszczą się o środowisko (sic!)
3. time keeperzy - nade wszystko cenią czas, chcą go przeznaczyć na wartościowe doświadczenia, takie jak warsztaty lokalnej kuchni czy rękodzieła
4. pionierzy - entuzjaści nowych idei i technologii.
Nowe trendy: turystyka koncertowa, na festiwale, podróżowanie śladami filmów i seriali. Absolutnym hitem jest turystyka regeneratywna. Jedziemy, żeby zwiedzane miejsca zmienić na lepsze (sic!) - pojechać do Afryki i pomóc w budowie szkoły.
Rok 2023 był dla turystyki rekordowy. W roku 2024 sprzedanych zostanie ok. 4,7 miliarda biletów lotniczych. Jakie jest przy tym zużycie paliwa i emisja CO2 - nie podano. Chyba łatwiej jest zamknąć kopalnie węgla.
PS a co z sex-turystyką ? Zrezygnowaliśmy ?
Na podstawie: wywiad z Aleksandrą Klonowską-Szałek (Slowshop) w Twój Styl, czerwiec 2024
środa, 10 kwietnia 2024
ONA zawsze na drugim miejscu
Posły i posłowe często, gęsto podpierają się elektoratem i próbują się mu przypodobać.
- robimy to dla Polaków i Polek
- z Polakami i Polkami
- to Polacy i Polki decydują
Polacy, Niemcy, Czesi, Norwegowie, Włosi... jako rzeczowniki odmieniają się po męsku. Ale znaczeniowo jest to narodowość, ta narodowość. Odmienia się po żeńsku. I co z tego ?
Siedzę sobie na tej mojej wsi, nie wyjeżdżam, nie zwiedzam to i nie wiem. Czy inne narody mówią o sobie: mu Czesi i Czeszki, my Niemcy i Niemki, Norwegowie i Norweżki ? Czy jako postępowi i cywilizowani (cokolwiek to znaczy) Europejczycy i Europejki wymieniają przy tym wszystkie 256 płcie ? A powinni dodawać: oraz Poliszcza, Czeszcza, Norweszcza, Niemszcza. Jeśli nie dodają to znaczy, że są nietolerancyjni i niepoprawni politycznie, i w ogóle be.
Polskie posłanki same ustawiają się na drugiej pozycji potwierdzając tym swoje.... miejsce w hierarchii. Bo nie spotkałam się z tym, żeby któraś powiedziała: Polki i Polacy.
czwartek, 4 kwietnia 2024
... wspomnień czar ...
Kaśka spotkała na ulicy swoją przyjaciółkę z lat szkolnych. Były wtedy prawie nierozłączne. Później ich drogi się rozeszły. Wiadomo - zaczęły pracować, założyły rodziny, nie miały czasu na spotkania.
Spotkanie na ulicy zamieniło się w półgodzinną wymianę emocji. Kaśka zaprosiła przyjaciółkę na dłuższą pogawędkę do domu. Ależ się cieszyła ! Postanowiła ugościć koleżankę "po królewsku". Czyli, z lamusa wyciągnęła porcelanę odziedziczoną po babci, a także kryształową cukiernicę i kryształowe świeczniki. Do tego haftowany obrusik, serweteczki i takie tam... Nie wspominając o winie i szparagach w boczusiu. Jaaaaa, ależ to będzie wieczór !
Koleżanka weszła do pokoju i stanęła jak wryta. Ło matko, Kaśka, ale z ciebie moherowa snobka.
sobota, 30 marca 2024
neuroleptyki
Właśnie skończyłam czytać Zmącony obraz Roberta Whitakera. Dziękuję pani S za polecenie. Książka wyraźnie poprawiła mi humor. Nie mówię tego z ironią. I nie zrozum mnie źle - nie cieszy mnie to, że ludzie chorują.
Odkąd pamiętam, wyznawałam zasadę "ograniczonego zaufania do innych użytkowników dróg". I nie dotyczy to tylko transportu. Myślałam, że ze mną jest "coś nie tak". Teraz, po lekturze tej książki, upewniłam się, ze nie jestem pozbawiona instynktu samozachowawczego.
Instynkt - zjawisko, które trudne jest do zdefiniowania, niemożliwe do zbadani i wytłumaczenia. Dla jednych jest to teoria-spiskowa/nie-bo-nie/coś-mi-podpowiada/nazwij-to-jak-chcesz. A innym ratuje zdrowie, a nawet życie. Nie da się o tym dyskutować.
Zauważyłam, że od jakiegoś czasu przepisuje się emerytom (szczególnie tym z nadciśnieniem i cukrzycą) ketler. Kiedy zapytałam lekarza, dlaczego to przepisuje mojej mamie, odpowiedział: bo ZAKŁADA się, że może wpaść w depresję
sobota, 9 marca 2024
czwartek, 7 marca 2024
przeprosiny
Uwielbiam cytować, bo sama często nie potrafię zwerbalizować swoich odczuć. Tym razem będzie wypowiedź znanej terapeutki, Katarzyny Miller, w Zwierciadle , kwiecień 2024.
"...przyznawanie się do błędu i uznanie swoich win jest bardzo trudne, pewnie dlatego tak często podczas przepraszania stosujemy różne sztuczki. Niestety, przeprosiny tracą wtedy swoją symboliczną moc. W prawdziwych przeprosinach nie ma miejsca na warunkowość, te wszystkie "Przepraszam, jeśli..." albo "Przepraszam, ale..." to są pseudoprzeprosiny. Jeśli ktoś mówi "Przepraszam cię, jeśli poczułaś się dotknięta" , to przecież nie uznaje swoich win, odpowiedzialność za to, co zrobił, przenosi na przepraszanego, bagatelizując swój udział w całym zajściu ?
[...] Podczas przepraszania bardzo ważna jest szczerość, dlatego nie przepraszajmy, jeśli uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego. "