środa, 10 kwietnia 2024

ONA zawsze na drugim miejscu

 Posły i posłowe często, gęsto podpierają się elektoratem i próbują się mu przypodobać.

- robimy to dla Polaków i Polek

- z Polakami i Polkami

- to Polacy i Polki decydują

Polacy, Niemcy, Czesi, Norwegowie, Włosi... jako rzeczowniki odmieniają się po męsku. Ale znaczeniowo jest to narodowość, ta narodowość. Odmienia się po żeńsku. I co z tego ?

Siedzę sobie na tej mojej wsi, nie wyjeżdżam, nie zwiedzam to i nie wiem. Czy inne narody mówią o sobie: mu Czesi i Czeszki, my Niemcy i Niemki, Norwegowie i Norweżki ? Czy jako postępowi i cywilizowani (cokolwiek to znaczy) Europejczycy i Europejki wymieniają przy tym wszystkie 256 płcie ? A powinni dodawać: oraz Poliszcza, Czeszcza, Norweszcza, Niemszcza. Jeśli nie dodają to znaczy, że są nietolerancyjni i niepoprawni politycznie, i w ogóle be.

Polskie posłanki same ustawiają się na drugiej pozycji potwierdzając tym swoje.... miejsce w hierarchii. Bo nie spotkałam się z tym, żeby któraś powiedziała: Polki i Polacy.

czwartek, 4 kwietnia 2024

... wspomnień czar ...

 Kaśka spotkała na ulicy swoją przyjaciółkę z lat szkolnych. Były wtedy prawie nierozłączne. Później ich drogi się rozeszły. Wiadomo - zaczęły pracować, założyły rodziny, nie miały czasu na spotkania.

Spotkanie na ulicy zamieniło się w półgodzinną wymianę emocji. Kaśka zaprosiła przyjaciółkę na dłuższą pogawędkę do domu. Ależ się cieszyła ! Postanowiła ugościć koleżankę "po królewsku". Czyli, z lamusa wyciągnęła porcelanę odziedziczoną po babci, a także kryształową cukiernicę i kryształowe świeczniki. Do tego haftowany obrusik, serweteczki i takie tam... Nie wspominając o winie i szparagach w boczusiu. Jaaaaa, ależ to będzie wieczór !

Koleżanka weszła do pokoju i stanęła jak wryta. Ło matko, Kaśka, ale z ciebie moherowa snobka.



sobota, 30 marca 2024

neuroleptyki

 Właśnie skończyłam czytać Zmącony obraz Roberta Whitakera. Dziękuję pani S za polecenie. Książka wyraźnie poprawiła mi humor. Nie mówię tego z ironią. I nie zrozum mnie źle - nie cieszy mnie to, że ludzie chorują.

Odkąd pamiętam, wyznawałam zasadę "ograniczonego zaufania do innych użytkowników dróg". I nie dotyczy to tylko transportu. Myślałam, że ze mną jest "coś nie tak". Teraz, po lekturze tej książki, upewniłam się, ze nie jestem pozbawiona instynktu samozachowawczego.

Instynkt - zjawisko, które trudne jest do zdefiniowania, niemożliwe do zbadani i wytłumaczenia. Dla jednych jest to teoria-spiskowa/nie-bo-nie/coś-mi-podpowiada/nazwij-to-jak-chcesz. A innym ratuje zdrowie, a nawet życie. Nie da się o tym dyskutować.

Zauważyłam, że od jakiegoś czasu przepisuje się emerytom (szczególnie tym z nadciśnieniem i cukrzycą) ketler. Kiedy zapytałam lekarza, dlaczego to przepisuje mojej mamie, odpowiedział: bo ZAKŁADA się, że może wpaść w depresję

czwartek, 7 marca 2024

przeprosiny

 Uwielbiam cytować, bo sama często nie potrafię zwerbalizować swoich odczuć. Tym razem będzie wypowiedź znanej terapeutki, Katarzyny Miller, w Zwierciadle , kwiecień 2024.

"...przyznawanie się do błędu i uznanie swoich win jest bardzo trudne, pewnie dlatego tak często podczas przepraszania stosujemy różne sztuczki. Niestety, przeprosiny tracą wtedy swoją symboliczną moc. W prawdziwych przeprosinach nie ma miejsca na warunkowość, te wszystkie "Przepraszam, jeśli..." albo "Przepraszam, ale..." to są pseudoprzeprosiny. Jeśli ktoś mówi "Przepraszam cię, jeśli poczułaś się dotknięta" , to przecież nie uznaje swoich win, odpowiedzialność za to, co zrobił, przenosi na przepraszanego, bagatelizując swój udział w całym zajściu ?

[...] Podczas przepraszania bardzo ważna jest szczerość, dlatego nie przepraszajmy, jeśli uważamy, że nie zrobiliśmy nic złego. "

piątek, 23 lutego 2024

RODO

 Teraz obywatel jest anonimowy. Żeby coś załatwić w urzędzie dostaje pesel, nip, cip, login i hasło. Lekarz w przychodni wywołuje numerek.

Z chwilą, kiedy człowiek  (czy istnieje żeńska forma ?) umiera pękają wszystkie bariery. W nekrologu podaje się pełne imię i nazwisko oraz wszystkie tytuły i stanowiska. Media analizują (doszukują się) z kim spałaś, ile masz dzieci, ilu miałaś kochanków i aborcji. I jaka była twoja emerytura, czy przypadkiem nie grzebałaś w śmietnikach. Podają na co chorowałaś i czy cierpiałaś (mile widziane zdjęcia ze szpitala, z sińcami pod oczami i kroplówką). I potrafią strofować rodziny, że twój grób nie wygląda .... jak należy.

Czy można zastrzec sobie, żeby RODO obowiązywało także po śmierci ?

środa, 7 lutego 2024

leki hormonalne bez recepty

 Powszechnie wiadomo i zostało to potwierdzone przez znawców tematu, że nadużywanie leków szkodzi (nadużywanie innych rzeczy też szkodzi). Wszystkie leki mają jakieś skutki uboczne. Oczywiście, że nie stanie się nic złego, jeśli zażyjemy środek przeciwbólowy sporadycznie. Przy systematycznym przyjmowaniu... to już inna inszość.

Nie dziwię się, że leki bez recepty spożywane są w ilościach "astronomicznych". Lubimy czuć się lekko i przyjemnie. Niestety, okazuje się że nadmiernie  zażywamy leki również te na receptę. Typowym przykładem są antybiotyki. Lekarze wypisują te recepty bez opamiętania, a nawet bez uzasadnienia. Znamy rezultat. Niedługo każde zakażenie zakończy się sepsą. WHO grzmi. I co ? I nic. Lekarze mają to w "wielkim poważaniu".

Okazuje się, że lekarze w ogóle mają pacjentów w 4literach.  Teraz o tym, czy lek jest na receptę czy bez, decydują .... politycy. Medycy zamiast grzmieć - milczą.