poniedziałek, 31 marca 2025

na kogo głosować

 - Na kogo będziesz głosował - spytałam kolegę

- na pana A - odpowiedział

- dlaczego ? przecież nigdy go nie popierałeś ?

- no, bo on i tak wygra

- yyyyyyy


Skoro "i tak wygra" pan A, to ja sobie zrobię przyjemność (nie robiąc krzywdy panu A) i zagłosuję na tego, kto mi pasuje, czyli na pana B.

Czego i wam serdecznie życzę.

czwartek, 20 marca 2025

Traktat Ottawski

Traktat Ottawski to konwencja o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu. Ma na celu wyeliminowanie użycia min przeciwpiechotnych jako środka walki zbrojnej 

W czasie pokoju podpisujemy różnego rodzaju umowy, sojusze, nakazy i zakazy. Po co one nam w czasie pokoju ? One mają działać w razie potencjalnej wojny.

I wybucha wojna. To co robimy ? Zrywamy umowy i sojusze (przecież nikt nie będzie umierał za inny kraj), nakazy i zakazy.

Miny przeciwpiechotne najwięcej szkody przynoszą po wojnie, przez długie lata po wojnie. A te szkody dotyczą tego kraju, który te miny wcześniej podłożył.... sobie, na swoim terenie.

Właśnie jesteśmy w trakcie pracy nad wypowiedzeniem Traktatu Ottawskiego.

poniedziałek, 17 marca 2025

wiedza nie daje szczęścia

Kiedyś śpiewano:

"Nie zna życia, kto nie służył w marynarce"  Marynarek już nie ma. Teraz są T-shirts. Teraz śpiewamy:

"Nie zna życia, kto nie był świadkiem przed organami"

Ale. Niektórzy świadkując zaraz kończą żywot. Jako seryjni samobójcy albo na zawał ze stresu. Wiedza o życiu już im do niczego niepotrzebna


wtorek, 11 marca 2025

trzeba pomyśleć o "przyszłości"

 W moim mieście pojawił się cmentarz bez grobów., obok cmentarza komunalnego. Nigdzie nie mogłam znaleźć informacji, zatem zapytałam kwiaciarkę stojącą przed bramą.

Poszłam zobaczyć jak wygląda taki cmentarz. Znajduje się w bardzo rzadkim lesie. Wytyczono teren, ogrodzono niewysokim płotkiem. Nie ma grobów, nie ma krzyży ani zniczy, nie ma alejek. Ekologiczną urnę z prochami zakopuje się w ziemi i przyklepuje. Tyle.

Przed ogrodzeniem znajduje się betonowa tablica, na której można nakleić tabliczkę z nazwiskiem nieboszczyka. Obok tablicy jest miejsce na kwiaty i znicze.

- i co, znalazła pani ? - zapytała mnie kwiaciarka

- tak i już zaklepałam sobie miejsce - zażartowałam

- to dobrze, bo zainteresowanie jest duże - zaśmiała się rozmówczyni.

Rodzinę poinformowałam, że chcę się znaleźć tam właśnie.

- przecież nie będziecie się "opiekować" moim grobem.

Pokiwali głowami ze zrozumieniem.

sobota, 8 marca 2025

dzień kobiet


Na schodach spotkały się dwie sąsiadki.
- pani Kowalska, słyszała pani ?
- nie, a co miałam słyszeć ?
- no ta spod trójki, ta to ma szczęście
- niby że co ?
- no patrz pani, męża ma ? ma, kochanka ma ? ma, i jeszcze ją wczoraj zgwałcili.

Życzę kobietom, żeby wreszcie się zdecydowały, czego chcą.







sobota, 1 lutego 2025

trzeba sobie dogadzać

 Wczoraj, po zrobieniu zakupów udałam się do mojej ulubionej kawiarenki na kawę i pączka z adwokatem. Jak zwykle, poplątał mi się język i zamówiłam pączka z awokado. Ekspedientka ze zrozumieniem kiwnęła głową. Jakież było moje zdziwienie, a także uciecha, kiedy jakaś osoba za mną również się przejęzyczyła. To chyba nowa choroba narodowa. Szkoda, że niektóre "pomyłki" ministrów i ministerek przyprawiają o mdłości.

Był piątek, to znaczy dużo kupujących i znowu dzieliłam stolik ze starszą panią. (za każdym razem jest to inna pani). Tym razem dowiedziałam się, że pani przyjechała z dalekiego przedmieścia do tej właśnie kawiarenki, bo tylko tu podają kawę, która jej smakuje. I tylko tu jest jej ulubione ciasto: kostka hiszpańska, kawowa.

Spróbuję następnym razem.

piątek, 27 grudnia 2024

świąteczne prezenty

 Zakupy już były zrobione. Ale. W ostatnią sobotę przed Wigilią musiałam wyjść po świeże mięsko dla kota. Musi być świeże, bo innego nie tknie. Przy okazji wzięłam świeżą bułeczkę dla siebie - mnie też się coś należy :)

W kolejce do kasy stało troje klientów z pełnymi wózkami. Bezpośrednio przede mną była rodzina z dwiema dziewczynkami w wieku przedszkolnym. Ależ one się cieszyły wykładając towar na taśmę. Dla samej tej ich radości warto było ładować wózek.

W pewnym momencie, mama dziewczynek spojrzała na mnie.

- pani tylko dwie rzeczy ? pani wejdzie bez kolejki - zarządziła. Inni też się z tym zgodzili. I tym samym zrobili mi Święta. :)

Pod choinką znalazłam to, co chciałam. To chyba byłam grzeczna, co nie ?